Złote odpady Archiwum kinematografii

To niesamowite, że da się nagrać płytę ze złotych „odpadów”. Pewnie zastanawiacie się o czym mówię, a może już wiecie. Właśnie w ten sposób, przy użyciu kawałków nagranych i znalezionych po śmierci Magika chłopaki, Focus i Rahim nagrali Archiwum Kinematografii. Słucham tej płyty z wielką przyjemnością. To hołd pośmiertny złożony magikowi, ale także podsumowanie pewnego etapu w twórczości pełnego składu Kinematografii. Po tej płycie zaczęły się inne czasy, czasy Pokahontaz i Pijanych Powietrzem. Mój ulubiony kawałek z archiwum Kinematografii? Telewizor. Tak to telewizor. Moim zdaniem w tym kawałku znajduje się bardzo celne przesłanie „Konta hipokryzji”. Rzecz o społeczeństwie szklanych domów, w których szyby są aż niebieskie od telewizorów. Ale czy to jest realne życie? Kawałek jest mistrzowsko spuentowany – czy faktycznie chodzi o oglądanie telewizji? Nie ! Chodzi o to kto ma lepszy odbiornik.. No cóż, przypomnijmy sobie początek lat dwutysięcznych, kiedy Internet był pojęciem tak tajemniczym jak NASA.

Kinematograf znaczy klasyk!